Św. Mikołaj gościem “Bytom Miasto Boga”

Czternastego grudnia po raz kolejny wyszliśmy na ulicę Dworcową. Namioty, sprzęt muzyczny, ubrania i ciepły posiłek dla bezdomnych, ludzie z pragnieniem służenia Bogu. Wydawałoby się, że wszystko jest tak jak na normalnym spotkaniu “Bytom Miasto Boga”, ale czy na pewno?

Przygotowania

Całe spotkanie rozpoczęło się już po pierwszej gwiazdce – kiedy było już zimno i ciemno – można odnieść wrażenie, że przy takiej aurze nikt nie byłby chętny przebywać poza swoim mieszkaniem, gdzie jest ogrzewanie, ciepłe kapcie i duży dzbanek ciepłej owocowej herbaty. Niestety żyjemy w czasach, gdzie duża grupa ludzi w czasie trwania zimy nie może odczuć, że ich podstawowe potrzeby – na przykład przebywanie w ciepłych mieszkaniu – są spełniane choćby w minimalnym stopniu. Ludzie bezdomni przebywający w Bytomiu również zaliczają się do tej grupy. Dlatego jako Szkoła Nowej Ewangelizacji wychodzimy do nich z pomocą duchową jak i materialną.

Tam gdzie dwóch lub trzech…

O godzinie 18:00 główny odpowiedzialny za inicjatywę wszedł na – myślę, że można to nazwać „główny punkt programu” – stołek, żeby wszystkim ogłosić, że czas rozpocząć spotkanie. Zespół uwielbienia zaczął grać, a lider Szkoły Nowej Ewangelizacji, Michał Wójcik, poprowadził nas w modlitwie. Myślę, że w tym miejscu można wspomnieć o ziarnie, jakie ewangelizatorzy inicjatywy Bytom Miasto Boga sieją w sercach nie tylko ludzi bezdomnych, ale również wśród ludzi przechodzących ulicą Dworcową.

Mówienie wprost losowym ludziom, że Bóg ich kocha, było niesamowite – mówi jeden z ewangelizatorów. – Dużo osób zaczepionych przez nas wie, że Bóg ich kocha i doświadczają tego każdego dnia. Zdarzają się również ludzie niewierzący – wtedy staramy się im pokazać nasze doświadczenie Bożej Miłości. Gdy kończymy z nimi rozmowę, rozstajemy się w nadziei, że słowo z trzeciego rozdziału Listu do Koryntian się wypełni i to Bóg da wzrost.

Tajemniczy Gość

Modlitwa trwała w najlepsze, ewangelizatorzy ogłaszali Dobrą Nowinę, a członkowie wspólnoty rozdawali potrzebującym ciepły posiłek i ubrania, kiedy przyszedł właśnie on, Święty Mikołaj. Mimo, że jego imieniny były szóstego grudnia, nie zapomniał o naszej inicjatywie i również postanowił dołączyć do nas. Kiedy usłyszeliśmy charakterystyczny dzwonek, wiedzieliśmy, że to musi być właśnie on. Były biskup Miry bardzo się ucieszył, że może być właśnie z nami tego wieczoru. Chwilę opowiedział o swoim życiorysie, po czym uświadomił nas wszystkich, że nie przyszedł z pustymi rękoma. Nie da się ukryć, że tak znamienita postać potrzebowała hucznego przywitania, dlatego wszyscy zaśpiewaliśmy mu piękną piosenkę. Święty Mikołaj, kiedy usłyszał jak serdecznie został przywitany, tak się wzruszył, że zaczął rozdawać swoje prezenty pełne łakoci i innych różnych dodatków.

Podczas rozdawania tych prezentów można było zauważyć, jaką radość sprawiła osobom najbardziej potrzebującym ta krótka chwila.

Czapki z głów dla tych, którzy przygotowywali paczki!

Pora na Ciebie!

Spotkanie, tak jak co dwa miesiące, było bardzo owocne. Jeżeli chcesz pomóc w jakikolwiek sposób, to napisz do nas na stronę BYTOM – Miasto BOGA.

“Miłość (…) we wszystkim pokłada nadzieję” 1 Kor 13, 7

Zapraszamy do GALERII